 |
Maczek już po wstępnych testach na Jowiszu i Saturnie. Kolimacja wzorowa, sprawdzona starannie na wybranych gwiazdach. Dołączone okulary: 25mm jest dobry, da się przez niego przyjemnie oglądać; 10mm lepiej schować i zapomnieć. Szukacz robi robotę, ale na pewno doczeka się wymiany, podobnie jak kątówka.
Mak 90 ma być uzupełnieniem mojego lornetkowego arsenału. Podział jest jasny: lornetki do DS-ów, natomiast mak ma pozwolić przyjrzeć się planetom.
Nim zdecydowałem się na zakup tej tubki, brałem pod uwagę MAKa C90 od Celestrona (lepsza jakość wykonania, ale i większe gabaryty i masa), maka od Bressera (tańszy, ale trudno znaleźć o nim w necie jakieś konkretne informacje od jego użytkowników) i Svbony mk105 (tuba większa i cięższa). Ostatecznie więc wybór padł na maczka SW. Zadecydowała waga, a to z powodu zamiaru wieszania go na statywie foto. Zamontowany na głowicy kulowej pozwala bez problemu śledzić obiekty na niebie na zasadzie analogicznej do montaży azymutalnych.
Najistotniejszym kryterium przy wyborze tuby była wygoda transportu. Teleskop miał się mieścić wraz ze statywem, krzesełkiem i akcesoriami optycznymi do plecaka. Ten wymóg został spełniony. Kompaktowość zestawu do obserwacji astro odgrywa u mnie kluczową rolę, co dodatnio wpływa na ilość wyjść pod ciemne niebo w skali roku.
Teraz kilka słów o widoczkach, które można uzyskać przy pomocy tego teleskopu. W kitowej 25-tce (pow. 50x) od razu rzucają się w oczy 2 pasy Jowisza. Nawet przez szyby okienne widać je wyraźnie. Nie trzeba się ich domyślać. Pod gołym niebem jest już tylko lepiej, trzeba jedynie pamiętać o należytym wychłodzeniu. 15-20 minut w obecnych mroźnych warunkach w zupełności wystarcza. Z okularem 9mm ilość dostrzegalnych detali na "powierzchni" Jowisza wzrasta. Wstrzymam się jednak z opisem tego, co można dostrzec, do czasu aż będę miał za sobą więcej obserwacji w różnych warunkach. Na pewno coś więcej o tym napiszę za kilka miesięcy.
Odnośnie Saturna, w okularze 25mm (kitowym) pięknie widoczny pierścień planety. Krawędzie planety wyraźnie zarysowane. Kontrast bardzo dobry, podobnie jak na Jowiszu. Nie uświadczymy tutaj rozmytej plamy światła. W okularze 9mm Saturn robi już całkiem miłe wrażenie. Można odnieść wrażenie, że niewiele brakuje, by ukazały się jakieś bardzo, bardzo subtelne szczegóły w atmosferze tej planety. Ale i w tym wypadku potrzebuję dokonać większej ilości obserwacji Saturna, żeby napisać coś więcej. Tym bardziej, że podczas jedynej dotąd obserwacji w plenerze seeing był bardzo słaby.
Tyle jestem w stanie napisać na dzień dzisiejszy. W każdym razie z maka o tych parametrach jestem bardzo zadowolony. Już pierwsza obserwacja pod bezchmurnym niebem udowodniła, że tę maleńką tubę stać na bardzo wiele. Z pewnością w bardziej sprzyjających warunkach będzie w stanie wprawić mnie w jeszcze większy zachwyt. Już się cieszę na myśl o kolejnych obserwacjach z jej udziałem.
Ocena: [5 na 5 gwiazdek!] |
 |
|