 |
Pierwsze wrażenia, MAK127 + Bino środek miasta Poznania, księżyc w okolicy nowiu, idealne warunki brak chmur, powietrze idealne, obserwacja z parku w mieście. Wielka mgławica w Orionie może nie powala jasnością ale dostała super wyrazistości, głębi, szczegółu, jakby szersze pole widzenia ogólnie trudno to opisać ale robi duże wrażenie mimo, że mam też w "zapleczu" Dobsona 10". Obserwacja Venus już nie zrobiła takiego wrażenia, ale chyba nieco łatwiej złapać optymalną ostrość i jest jakby nieco wyraźniej widoczny rogal. U mnie w MAK'u Venus świeci na tyle mocno, że powoduje duszki i lekko widoczne odbicia gdzieś wewnątrz toru optycznego. Inne DS'y: C14 brakuje szerokości pola widzenia, M45 jeszcze bardziej brakuje szerokości brakowało czasu na więcej tego typu testów. W planach na poranek Jowisz, Saturn, Mars i za kilka dni może Księżyc. Technicznie, pudełko dość praktyczne i solidne, jedyne zastrzeżenie to barlow z zestawu mógłby być umieszczony w jakimś plastikowym pudełku/tulejce itp. Wykonie samego bino super, wszystko wydaje się być solidne i dobrze przemyślane, mocowanie okularów na tzw. clamp ring, w MAK'u ostrzy bez barlow bez problemu, testowałem reduktor ogniskowej GSO 0.5x bez sukcesu, ale mam wrażenie że wywalenie kątówki powinno na tyle skrócić tor, że... warto to sprawdzić, tym bardziej warto to będzie sprawdzić w większych MAK’ach, które mają mniejszą światłosiłę. Testy to był spot na szybko z montażem EQ-2 i trochę było czuć ciężar bino ale bez dramatu.
Ocena: [5 na 5 gwiazdek!] |
 |
|