...się narobiło...
W pracy mamy samorzutną zbiórkę pieniędzy i/lub sprzętu _z demobilu_ - w tym obserwacyjnego, a Nikon to jedyny mobilny jaki mam.
Z kasą stoję.... powiedzmy że tak sobie, ale jeśli mogę pomóc to decyzja w sekundzie - Nikon idzie na front. Tam się przyda bardziej niż u mnie na balkonie, a jeśli się przysłuży do ustrzelenia kacapa albo ocalenia choćby jednego Ukraińca więcej - niech posłuży jak najdłużej w dobrych rękach.