 |
Wg mnie jest to znakomity teleskop - i to nie tylko na początek przygody z astronomią, ale także dla bardziej zaawansowanych użytkowników.
Jest kilkakrotnie tańszym, a pod pewnymi względami lepszym odpowiednikiem refraktora 120/600, uznawanego za "pełnoprawny wymiatacz DSowy". Podobna apertura powoduje, że obiekty głębokiego nieba wyglądają bardzo podobnie jak w refraktorze, a lustro zamiast soczewki powoduje, że obraz planet i Księżyca jest rewelacyjny, pozbawiony aberracji chromatycznej i sferycznej.
Wadą jest oczywiście brak wyciągu 2", ale nie jest to jakiś poważny problem. Wystarczy wymienić szukacz na kątowy 8x50, a do przeglądu nieba kupić okular np. Celestron X-Cel LX 25 mm, i można spokojnie szaleć przez długie noce, bo obiektów do obserwacji na pewno nie zabraknie.
Co do montażu EQ2, to nie jest on szczytem stabilności - ale do tak krótkiej i lekkiej tuby sprawdza się bardzo dobrze. Można go używać zarówno w trybie paralaktycznym (konieczne jest ustawienie na Gwiazdę Polarną, a potem już można podążać za obiektami kręcąc tylko pokrętłem rektascencji), jak i w trybie azymutalnym, w którym korzystanie z teleskopu jest mega-proste i przyjemne. Chybotliwość montażu zupełnie nie przeszkadza w niskich, DSowych powiększeniach, a i w wysokich powerach księżycowych nie ma większego problemu. U siebie używam 260x z okularem TS HR Planetary 2,5 mm, i jest zupełnie spoko - trochę się trzęsie, ale drgania szybko gasną.
Krótko mówiąc - bardzo zacny kawałek lustra :) W jednej tubie dostajemy i DSy, i obiekty Układu Słonecznego, i to za całkiem małe pieniądze :)
Ocena: [5 na 5 gwiazdek!] |
 |
|