 |
Kupiłem 2 modele z tej serii: 15-45x50 oraz 25-75x70. Jakość wykonania obu podobna (dobra, choć wyczernienie wnętrza mogłoby być dokładniejsze), dołączone statywy wystarczająco stabilne i w pełni użyteczne.
Aberracja chromatyczne w centrum w malej znikoma, w dużej wyraźnie zauważalna na wysoko kontrastowych motywach, na brzegach w małej umiarkowana, w dużej spora. Jest to zrozumiałe, gdyż przy większej światłosile trudniej ją skorygować (tu nie ma szkieł ED, podobnie jak w każdej lunecie w tej klasie i cenie).
Ostrość dobra na wszystkich powiększeniach w obu instrumentach (internet pełen jest wybrzydzania na spadek rozdzielczości i jasności obrazu wraz ze wzrostem powiększenia - praw optyki się nie przeskoczy, niezależnie od klasy i ceny lunety). Przy obserwacji odległych obiektów należy zwrócić uwagę na stan atmosfery - zamglenie, ruch ciepłego powietrza itd. Tego też nie przeskoczy żadna luneta nawet taka
za wielkie pieniądze.
W mniejszej parametry optyczne raczej zgodne z deklarowanymi, w większej rzeczywiste powiększenie wynosi nieco mniej (z porównania z refratorem o znanej ogniskowej i dobrymi okularami oraz ze zgrubnych pomiarów soczewki obiektywu i źrenicy wyjściowej w okularze modelu 25-75x70 wychodzi, że średnica czynna obiektywu to 67mm, a rzeczywisty zakres powiększeń to ok. 20-60x, co w gruncie rzeczy tej lunecie wychodzi na dobre, bo nawet przy maksymalnym powiększeniu obraz ma akceptowalną jasność i rozdzielczość).
Pryzmaty BK-7 powinny się charakteryzować zauważalnym pociemnieniem brzegowym. W tych lunetach tego nie ma. Oczywiście nie jest to żaden nadnaturalny cud, po prostu producent zawęził pole widzenia, przez co w okularze mamy tylko środkową - najlepszą część obrazu.
Konkludując powiem tak - do obserwacji wizualnych oba sprzęty warte każdej złotówki, a biorąc pod uwagęœ cenę, należy je uznać za bardzo dobre. Miłośnicy digiscopingu muszą jednak wyłożyć pieniądze na coś ze szkłami ED i pryzmatami BK-4.
Mnie te lunety potrzebne są na strzelnicę i na pewno wystarczą nawet na oś 200m (o ile powietrze pozwoli (o czym wspomniałem wyżej). Będą też idealne w turystyce, myślistwie (spokojnie da się odróżnić selekta od zwierza przyszłościowego), amatorskim podglądaniu przyrody, nawet w dokumentowaniu liczebności ptactwa i innej zwierzyny. Tam, gdzie nie potrzeba absolutnej perfekcji, tego typu lunety w zupełności wystarczą.
Zapomniałem o odległości oka od okularu - w obu zgodna z deklaracjami i bardzo wygodna, co w tej klasie wcale nie jest normą.
Ocena: [5 na 5 gwiazdek!] |
 |
|