 |
Przez teleskop widać, jak przez lornetkę, gwiazda, to kropka i tyle. Widać jedynie najbliższe planety i to tak sobie, lepiej z dokupionym okularem. Poza tym klapka od baterii wypada, nie ma żadnego "clicku" blokującego. Na koniec najgorsze. Aparat Sony a6400 kupiony i dokupiona przejściówka z mocowaniem typu E, co po części teleskop się przyczynia, że nie ma większej regulacji do okularu, przejściówka długa, jak i uchwyt okularu długi, co powoduje, że mimo skręcenia do minimum aparat jest za daleko i zdjęcia nie wychodzą. Po odjęciu przejściówki i przyłożenia aparatu bezpośrednio do uchwytu okularu dopiero dało obraz. Natomiast patrzenie przez okular jest mocno uciążliwe będąc nachylonym, kilka minut, to kręgosłup boli. Tacka na nóżkach jest taka, że okulary mogą spaść. W pilocie też słabo działa przycisk sterowania do dołu, trzeba dusić przycisk na brzegu.
Ocena: [1 na 5 gwiazdek!] |
 |
|