|
|
Sklep internetowy:
● brak produktu
Sklep w Warszawie:
● brak produktu
Sklep w Chorzowie:
● brak produktu
|
|
Dynamo Pro 155Wh - litowy power-tank do zasilania sprzętu astronomicznego w terenie.
• trzy porty 12 V DC (prądu stałego)
• trzy porty USB
• w zestawie:
- zasilacz sieciowy (do ładowania),
- adapter męski pod gniazdo 12 V zapalniczkowe (do ładowania),
- adapter żeński pod gniazdo 12 V zapalniczkowe (do zasilania, np. montażu)
• jeden port 220 AC (prądu zmiennego) wersja gniazda EU czyli "nasza"
• pojemność 155 Wh
• akumulator litowy ze wskaźnikiem naładowania
• posiada latarkę czerwoną o zmiennej jasności (5%, 10%, 50%, 100%) do zastosowania w czasie nocnych obserwacji
• wymiary urządzenia (netto): 20 cm x 17 cm x 9 cm
• wymiary urządzenia (brutto, w opakowaniu fabrycznym): 24,5 cm x 26 cm x 12 cm
• waga urządzenia (netto): 1,62 kg
• waga urządzenia (brutto, w opakowaniu fabrycznym): 2,22 kg
12 miesięcy
• gdy nie używany, należy akumulator podładowywać co 3-6 miesięcy dla utrzymania długiej żywotności baterii
• baterie litowe mogą nie być dozwolone do transportu lotniczego - należy sprawdzić lokalne przepisy przed zabraniem Orion Dynamo na pokład samolotu
Orion Dynamo Pro jest stacją zasilającą, skonstruowaną na bazie akumulatora litowo-jonowego, a to wiąże się z pewnymi ograniczeniami, z którymi warto się na początek zapoznać. Mianowicie akumulator taki daje napięcie maksymalne tylko do ok. 80% naładowania, potem stopniowo napięcie spada i w przypadku Oriona zakres ten wynosi od 12,6 V do 9 V. Montaż (HEQ5) natomiast sygnalizuje pulsowaniem diody zbyt małe napięcie już gdy spadnie ono do 11 V, co nie znaczy, że od razu przestaje działać. Z mojego doświadczenia spokojnie można dokończyć sesję, natomiast nie jest już zalecane kolejnej, gdyż wraz ze spadkiem napięcia wzrasta ryzyko gubienia kroków, a niestabilności w działaniu montażu, szczególnie przy astrofotografii to zdecydowanie zjawiska, które chcielibyśmy uniknąć. Nie jestem w stanie natomiast ustalić, czy jest to także zagrożenie dla silników, czy elektroniki. Co jeszcze ważne, to zakładane 80% przy którym napięcie spada do 11 V nie jest widoczne na wskaźniku naładowania - nadal pokazuje full.
Podstawowe informacje
Orion Dynamo Pro to urządzenie dedykowane do zastosowań astronomicznych jeszcze bardziej niż jego starszy brat, co oznacza, że uzyskano rewelacyjną wręcz mobilność, gdyż wymiary nie przekraczają 20x17x10 cm, a waga wskazuje 1,6 kg. Zrezygnowano natomiast z radia :), latarki białej (latarka daje tylko światło czerwone, w kilku możliwych natężeniach), gniazda zapalniczki (za to w komplecie jest przejściówka z gniazda DC 12 V 5,5 mm / 2,5 mm na gniazdo zapalniczki) oraz możliwości wykorzystania stacji do uruchomienia auta. Oprócz wspomnianej latarki, urządzenie posiada 3 gniazda DC 12 V, 3 porty USB (5 V) oraz… gniazdo zasilania AC 220 V.
Producent podaje pojemność 42000 mAh (155 Wh). Nie jestem elektrykiem, ale z podstawowych zależności wynika, że te 42000 mAV liczone jest dla napięcia 3,6 V, dla napięcia 12 V pojemność wynosi jednak 12,9 Ah, co oznacza, że młodszy brat jest także mniej pojemny, gdyż w przypadku poprzedniej wersji urządzenia, producent deklaruje 17 Ah. Urządzenie ładuje się około 7 godzin, ale wskaźnik nie sygnalizuje momentu pełnego naładowania, ostatnia kreska pulsuje, pulsuje, pulsuje…
Obserwacje (zasilanie tylko montażu)
Naładowany w pełni akumulator umożliwił obserwacje na pełnym napięciu przez 4 letnie noce, co daje około 12 godzin łącznie. Głównie w trybie śledzenia, podejrzewam, że w przypadku częstego przestawiania montażu na inne obiekty, jednak czas ten skróciłby się znacznie. Podczas piątej nocy dioda zaczęła sygnalizować spadek napięcia. Czy to oznacza, że takie urządzenie nadaje się tylko do wykorzystania przez pierwsze 20% naładowania baterii? Otóż nie, dzięki wbudowanemu wyjściu AC 220 V można do urządzenia podłączyć sieciowy zasilacz stabilizowany i mimo drenowania baterii bez taryfy ulgowej, te około 80% baterii, jeszcze wystarcza na około 3-4 godziny obserwacji. W takim układzie do wyczerpania baterii montaż nie sygnalizuje spadków, co w okresie letnim daje dodatkową noc. W trybie 220 V uaktywnia się wiatrak wewnątrz urządzenia w trybie pulsacyjnym, tj. kilka sekund się kręci, a na kilka przestaje. Nie jest on głośny, ale jego dźwięk jest na tyle charakterystyczny, że po 4 nocach bez wiatraka nie od razu wiedziałem co to za dziwny szu.
Astrofotografia
Podłączając zarówno montaż oraz chłodzenie termoelektryczne (w tym przypadku: ZWO ASI 183MM Pro), czas pełnego napięcia skraca się o połowę, co się mniej więcej zgadza analizując zapotrzebowanie obydwu odbiorników, czyli około 6 – 7 godzin można śmiało rejestrować fotony, z tym, że trzeba pamiętać, aby zapewnić odpowiednie zasilanie dla niezbędnego w tym układzie laptopa, gdyż wpięcie się na trzeciego z zasilaczem laptopa do gniazda 220 V wydrenuje baterię momentalnie.
Podsumowując zatem powyższą recenzję, zakładając jednak nieco dłuższe noce niż w okresie letnim, urządzenie możemy zabrać na weekend za miasto, jeżeli planujemy tylko obserwacje. Jeżeli planujemy sesję astrofotograficzną, to najlepiej założyć możliwość wykonania jednej, za to całonocnej, a awaryjnie na koniec mamy jeszcze 220 V na 3-4 godziny :)
Adam
|